Concorde

Concorde
Loading the player ...
Tytuł pełny: Najszybszy samolot świata na warszawskim lotnisku
Data wydania: 1987-11-16
Kategorie tematyczne: stolica
opis filmu
O filmie

Concorde na płycie lotniska. Start samolotu. Zdjęcia archiwalne z konstrukcji modelu oraz samolotu. Lądowanie samolotu. Oglądanie wnętrza.

Realizacja: Maria Dehn
Komentarz: Artur Howzan
Opracowanie dźwiękowe: Tatiana Kamińska
Numer tematu: 4
Czas akcji: 1987
Miejsce akcji: Warszawa, Okęcie
Prawa: WFDiF
Opis sekwencji
00:00:00:03Napis: „CONCORDE”. Parking pełen autobusów i samochodów. Ludzie stoją przy barierce.
00:00:02:05Ludzie stojący na tarasie widokowym lotniska. Dziecko patrzy przez lornetkę.
00:00:11:01Lądujący Concorde.
00:00:22:03Zdjęcia archiwalne z budowy i konstrukcji samolotu.
00:00:36:10Samolot na płycie lotniska. Wywiady z załogą.
00:00:39:20Start samolotu. Operatorzy przy kamerach.
00:00:46:08Lądowanie samolotu i wyhamowywanie z użyciem spadochronu.
00:00:51:10Start samolotu Concorde.
00:01:02:23Wnętrze samolotu, załoga.
00:01:04:20Lecący samolot.
00:01:11:08Ludzie oczekujący na lotnisku. Mężczyzna patrzący przez lornetkę.
00:01:15:12Samolot na płycie lotniska.
00:01:23:12Samolotu od dołu.
00:01:31:23Zwiedzanie samolotu. Ludzie wchodzą po schodach do środka.
00:01:34:15Ujęcie samolotu od dołu.
00:01:37:03Kabina pilotów.
00:01:40:20Samolot na płycie lotniska.
zwiń zakładkę
tekst lektorski

Parę tysięcy ludzi rzuciło wszelkie zajęcia i pobiegło na Okęcie, by na własne oczy zobaczyć lądujący w Polsce po raz pierwszy najszybszy samolot świata ‒ Concorde. Mariaż supertechniki z komfortem i piękną linią drapieżnego ptaka. Idea zbudowania tego niezwykłego powietrznego statku ma już ćwierć wieku. W 1962 roku Francuzi podpisali z Anglikami porozumienia o wspólnym lotniczym przedsięwzięciu. Przez siedem lat równolegle w obu krajach kilkutysięczne zespoły konstruktorów, projektantów i wykonawców pracowało nad prototypami. Pierwszy lot był wielkim sukcesem: powstał samolot, jakiego jeszcze nie było. Pułap 20 kilometrów, szybkość ponaddźwiękowa, 2 machy. Lot z Londynu do Nowego Jorku trwał tylko trzy i pół godziny. Co prawda huk przy starcie był potworny i wiele lotnisk nie chciało przyjmować Concorde’ów, ale w końcu jedenaście maszyn przebiło wszystkie bariery i tyle ich lata na międzynarodowych liniach. Nie przynoszą zysku, zabierają tylko 100 pasażerów, ale są wizytówką technicznych możliwości światowego przemysłu. Obejrzeliśmy maszyną z dołu, z góry i od środka. Podziwialiśmy, zostawiając emocje na inne okazje. Nie grozi nam przecież zakup Concorde’a ‒ jest zbyt kosztowny i nieekonomiczny. Co jednak będzie dalej z naszymi liniami powietrznymi? Kiedy LOT upora się z kryzysem? Czym będziemy latać i dokąd? Na razie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na te pytania.

zwiń zakładkę
zwiń zakładkę