Narodowa skarbnica

Narodowa skarbnica
Loading the player ...
Tytuł pełny: Narodowa skarbnica
Data wydania: 1987-07-18
Kategorie tematyczne: kultura i sztuka, społeczeństwo
opis filmu
O filmie

Historia i aktualne problemy Muzeum Narodowego w Warszawie.

Realizacja: Maria Góralczyk
Komentarz: Artur Howzan
Zdjęcia: Cezary Makowski
Opracowanie dźwiękowe: Marta Kędzierzawska-Broczkowska
Numer tematu: 2
Osoba: Stanisław Lorentz (polski historyk sztuki, muzeolog), Ignacy Mościcki (prezydent Rzeczypospolitej Polskiej)
Zdarzenie: Muzeum Narodowego w Warszawie czeka na remont
Czas akcji: 1987
Miejsce akcji: Warszawa
Prawa: WFDiF
Format dźwięku: mono
Format klatki: 4:3
System koloru: czarno-biały
Opis sekwencji
00:00:00:00Napis: „NARODOWA SKARBNICA”. W tle plac Zamkowy w Warszawie.
00:00:02:08Fragment archiwalnego filmu z 20-lecia międzywojennego przedstawiający plac Zamkowy w Warszawie.
00:00:03:06Zdjęcie kamienicy przy ul. Podwale 15 w Warszawie, lata 20. XX w.
00:00:07:13Strona z napisem: „MUZEUM NARODOWE I MUZEUM WOJSKA PODWALE 15 OTWARTE CODZIENNIE OD [...] RANO DO [...] PO POŁ. Z WYJĄTKIEM PONIEDZIAŁKÓW DZIAŁY MUZEUM NARODOWEGO W 1927 R. MALARSTWO POLSKIE WTORKI I PIĄTKI oraz następujące NIEDZIELE [...]”.
00:00:10:04Zdjęcie archiwalne: Aleje Jerozolimskie, widok terenu na którym rozpocznie się budowa muzeum.
00:00:12:20Zdjęcia z budowy muzeum.
00:00:18:23Zdjęcie z uroczystości otwarcia muzeum w 1938 r. Czarne limuzyny stojące przed budynkiem muzeum i zebrani goście.
00:00:20:17Prezydent Ignacy Mościcki podczas uroczystości otwarcia Muzeum Narodowego.
00:00:22:09Dyrektor Muzeum Narodowego Stanisław Lorentz.
00:00:24:10Karta z napisem: „MUZEUM NARODOWE W WARSZAWIE AL. 3 MAJA Nr. 13”.
00:00:26:01Wnętrze muzeum, portret mężczyzny z książką.
00:00:30:15Zdjęcie muzeum z zewnątrz.
00:00:33:03Jedna z sal galerii malarstwa. Bałagan i papiery na podłodze, obrazy pozdejmowane ze ścian.
00:00:35:02Stanisław Lorentz i pracownicy muzeum stoją przy skrzyni z odzyskanymi dziełami sztuki.
00:00:37:12Zniszczona ściana budynku Muzeum Narodowego.
00:00:39:16Zabytkowy zegar zapakowany w skrzyni z napisem: „MUSEUM WARSCHU”.
00:00:41:13Mężczyźni wnoszą do budynku długą skrzynię.
00:00:45:21Strona tytułowa katalogu wystawy: „WARSZAWA OSKARŻA WYSTAWA W MUZEUM NARODOWYM”.
00:00:48:07Nagranie filmowe z wystawy „Warszawa oskarża”. Ekspozycja odzyskanych dzieł. Zniszczone obrazy ustawione pod ścianą.
00:00:58:03Tłumy w muzeum, uroczyste otwarcie kolejnej ekspozycji.
00:01:07:13Galeria malarstwa. Obraz Jacka Malczewskiego „Kobieta na tle gaju”.
00:01:12:11Magazyny muzeum. Tabliczka z napisem: „MALARSTWO WSPÓŁCZESNE”.
00:01:14:00Pęknięcie na ścianie.
00:01:15:23Obraz z portretem kobiety.
00:01:18:21Kartka z napisem: „DZIAŁ CERAMIKI I SZKŁA osobom niezatrudnionym WSTĘP WZBRONIONY”.
00:01:20:17Kolekcja ceramiki w szklanych szafach, na jednej z nich napis: „FAJANSE WŁOSKIE I HISZP. XV-XVI W.”
00:01:28:19Kobiety pracujące przy biurkach w muzeum.
00:01:32:01Szafy z kolekcjami.
00:01:33:16Kartka z napisem: „Uwaga!!! Nie wolno otwierać tych szaf. Tylko w obecności stolarza. Wypadają drzwi”.
00:01:36:05Kobieta pokazuje starszemu mężczyźnie obrazy współczesne.
zwiń zakładkę
tekst lektorski

Warszawa lat międzywojennych, ulica Podwale 15. Tu znalazło tymczasową siedzibę Muzeum Narodowe, zanim doczekało się budowy kompleksu gmachów w pobliżu mostu Poniatowskiego. Na rok przed wojną wszystko było gotowe. Muzealne centrum otworzył prezydent Mościcki, dyrektorem został Stanisław Lorentz. Pierwsze wystawy były prawdziwym świętem, nie tylko dla warszawiaków. Wojna jak walc przetoczyła się po skarbach narodowej kultury. Część zbiorów uratował przed hitlerowską grabieżą profesor Lorentz i jego pracownicy, mnóstwo dzieł sztuki jednak zniszczono lub wywieziono. Te, które wróciły, złożyły się na przejmującą ekspozycję „Warszawa oskarża”. Przez następne lata muzeum rozkwitało, powstawały filie, wystawy gromadziły tłumy, budynek pęczniał od rozrastających się zbiorów. Ale cóż, nie jest przecież z gumy. Przed wojną gromadził 65 tysięcy dzieł, teraz ma ich dziesięć razy więcej, pochowanych w przepełnionych zawilgoconych magazynach, poutykanych w różne zakamarki. Większości nigdy nigdzie nie udało się wyeksponować. Sam budynek, niemal już pięćdziesięcioletni, też doprasza się odnowienia. Jak dobrze pójdzie, planowany remont przysporzy mu dodatkowej powierzchni. Bardzo jej potrzebuje.

zwiń zakładkę
zwiń zakładkę