Marysia i krasnoludki

Marysia i krasnoludki
Loading the player ...
Polska
1960
Data premiery: 1961-02-25
Czas trwania:
całość: 01:11:00
,
fragment: 00:02:47
Zdjęcia: Stanisław Loth
opis filmu
O filmie

Król Błystek, władca krasnoludków, marznąc w swej grocie, z niecierpliwością wyczekuje nadejścia wiosny. Wysyła nadwornego kronikarza Koszałka Opałka, by sprawdził, czy nastały już cieplejsze dni. Krasnoludek wychodzi na powierzchnię i mimo oczywistych znaków nie zauważa wiosny. Na domiar złego daje się przechytrzyć lisowi, przez co uboga Marysia traci stado gąsek. Koszałek postanawia pomóc dziewczynce odzyskać zgubę.

Pierwowzór literacki: Maria Konopnicka, „O krasnoludkach i sierotce Marysi"
Kierownik produkcji: Konstanty Lewkowicz
Prawa: Studio Filmowe KADR
System koloru: barwny
Język: pl
Obsada
Małgorzata Piekarska (Marysia), Wojciech Siemion (Skrobek oraz Koszałek Opałek; głos postaci animowanej), Izabella Olszewska (kowalka), Gustaw Holoubek (lis Sadełko; głos postaci animowanej), Stanisław Rychlicki (król Błystek; głos postaci animowanej), Maja Komorowska (Żagiewka; głos postaci animowanej), Barbara Horawianka (królowa Tatra; głos postaci animowanej), Jacek Bławut (Józik)
zwiń zakładkę
treść

Zima powoli ustępuje wiośnie. Przyroda budzi się do życia. Król Błystek, władca krasnoludków, marznąc w swej grocie, z niecierpliwością wyczekuje nadejścia cieplejszych dni. Pragnie, by jeden z jego poddanych wyszedł na powierzchnię i sprawdził, czy śnieg już stopniał. Żaden ze sług nie kwapi się zbytnio do tego zadania. Monarcha wysyła zatem w świat swego nadwornego kronikarza - Koszałka Opałka. Krasnoludek opuszcza schronienie, by szukać wiosny.
Koszałek Opałek wędruje wśród śpiewu ptaków, bujnej zieleni i kwitnących kwiatów. Wiosny jednak nie dostrzega. Dochodzi do wniosku, że zatrzymała ją królowa Tatra. Przysiada w cieniu drzewa i zmęczony zasypia.
Tymczasem w pobliskiej wiosce zdarza się nieszczęście. Lis porywa jedną z kur gospodyni. Lament kobiety sprawia, iż zbiegają się zaniepokojeni sąsiedzi. Gdy dowiadują się, co się stało, ruszają w pościg za zwierzęciem. Mijają miejsce, w którym śpi kronikarz. Jeden z osadników niechcący łamie jego gęsie pióro.
Koszałek porzuca legowisko i trafia na lisa, który właśnie zjada swoją zdobycz. Krasnoludek żali się, że zniszczono jego pióro. Przebiegłe zwierzę obiecuje mu nowe w zamian za drobną przysługę. Nieopodal Marysia pasie swoje gąski. Lis namawia Koszałka, by schował się w zaroślach i przywołał do siebie psa pilnującego stado. Łatwowierny krasnoludek przystaje na tę propozycję. Pies biegnie za głosem Koszałka, a lis atakuje stado. Przerażone gęsi uciekają do rzeki. Marysia biegnie za nimi, ale nie udaje jej się ich dogonić. Jest bardzo zmartwiona, nie chce wracać do domu bez swoich zwierząt. Skruszony Koszałek przeprasza dziewczynkę. Marysia go nie wini, wie, że lis go przechytrzył. Koszałek i Marysia wyruszają razem na poszukiwanie stada.
Król Błystek nie doczekawszy się wieści od kronikarza wychodzi z groty wraz ze swoją świtą. Maszerują nocą, niosąc latarnie. Nagle w jeden z lampionów uderza nietoperz i światło gaśnie, a król wpada do dziury. Z opresji ratuje go gospodarz Skrobek. Mężczyzna zaprasza monarchę i jego poddanych do siebie. Na miejscu czeka na Skrobka smutna wiadomość. Marysia zniknęła.
Nastaje nowy dzień. Monarcha wita się ze Skrobkiem, który bardzo martwi się o dziewczynkę. Król pociesza przyjaciela. Krasnoludki starają się odwdzięczyć za gościnę i pomagają gospodarzowi przy pracy.
Marysia i Koszałek wędrują w poszukiwaniu gęsi. Na swojej drodze spotykają pastuszków. Dzieci pozwalają im ogrzać się przy ognisku. Dziewczynka wypytuje o swe gąski, ale nikt ich nie widział. Kronikarz opowiada wszystkim o królowej Tatrze. Wie, że monarchini pomaga dobrym ludziom. Pastuszkowie pytają Marysię, czy jest dobra. Dziewczynka odpowiada „Nie wiem.”
Kolejnego dnia wędrówki dziewczynka i krasnoludek zatrzymują się przy dębie i tam zasypiają. Koszałek czyta w księdze o królowej Tatrze. Nocą rozbrzmiewa koncert słynnego skrzypka - świerszcza Sarabandy. Z nastaniem dnia ruszają dalej.
Tymczasem do wioski ponownie zakrada się lis. Jednak tym razem przegania go dzielny Żagiewko. Krasnoludek poddaje gospodyni myśl, by urządzić polowanie na lisa. Obławą dowodzi kowal. Mieszkańcom udaje się odnaleźć lisią jamę i wypędzić z niej szkodnika. Mieszkańcy wioski są bardzo wdzięczni krasnoludkom za pomoc. Niebawem król Błystek i jego poddani wracają do Kryształowej Groty.
Koszałek i Marysia w końcu docierają do królowej Tatry. Władczyni pyta dziewczynkę, jakie jest jej życzenie. Marysia pragnie tylko odzyskać swoje stado. Królowa, zdziwiona tak pokorną i skromną prośbą, postanawia ją spełnić. Marysia wraca w rodzinne strony. Cała wieś świętuje jej powrót. Koszałek znajduje gęsie pióro, ale jest smutny, gdyż reszta jego pobratymców wróciła pod ziemię. W końcu postanawia zostać z ludźmi, aby opowiadać dzieciom bajki.

zwiń zakładkę
głosy prasy

„»Marysia i Krasnoludki« – bajka Konopnickiej przeniesiona na ekran w technice będącej połączeniem filmu aktorskiego i lalkowego. Ładne kolory, szereg ciekawych rozwiązań plastycznych, świetna kreacja… młodego lisa (z głosem Holoubka!) i – niestety – nudne. Film może liczyć na powodzenie tylko u najmłodszych dzieci, starsi stracą cierpliwość najdalej w połowie seansu.”

„Ponadto na ekranach”, „Przekrój”, 1961 nr 830


„Sam pomysł połączenia aktorów z kukiełkami i żywymi zwierzętami, umiejscowienia akcji w plenerze, a nie w dekoracjach, jest na pewno bardzo dobry, ale… Ale dlaczego w filmie jest prawdziwy lis, a nie ma prawdziwych krasnoludków, takich jakich wszyscy znamy; tylko są jakieś dziwne lalki, które może i są ładne, lecz jednak właśnie sprawiają dzieciom zawód. Nieudane są też sceny trickowe i cały efekt pryska, kiedy aktor nie ma kontaktu z lalką i zamiast rozmawiać z nią, mówi w inną stronę. Słabo wypadła również mała bohaterka filmu, Małgosia Piekarska, która tym razem deklamowała i ruszała się sztucznie, skrępowana rolą.”

B. Węsierski, „Marysia i Krasnoludki”, „Express Wieczorny”, 1961, nr 53


„Oglądałem ten film z prawdziwą przykrością. Tyle elementów nagromadzonych dla uatrakcyjnienia tematu: ukochana przez dzieci baśń Marii Konopnickiej, kukiełki, wybitni aktorzy (Wojciech Siemion), zwierzątka, Małgosia Piekarska, nawet koncert skrzypcowy w wykonaniu Wandy Wiłkomirskiej. I nic! Zupełnie nic z tego. Fabuła rwie się na strzępy, twórcy gubią postaci i wątki, kukiełki niemrawo poruszają się na grubych (widocznych) drutach […]. Wielka szkoda zaprzepaszczonego na długie lata tematu i wysiłku, jaki pochłonęła realizacja.”

O. Sobański, „Co nowego na ekranach?”, „Dziennik Ludowy”, 1961, nr 48


„Film Jerzego Szeskiego i Konrada Paradowskiego jest, niestety, pudłem. Są dobrzy, są kukiełki, są zwierzęta, jest Gasio, lis Sadełko, są Tatry, są pastuszkowie, nie ma jednej rzeczy – nie ma poezji, od której mieni się nieśmiertelna książka Konopnickiej. Są natomiast dłużyzny i to tak potworne, że biedne dzieci na widowni wiercą się, mazgają, obdarzają kuksańcami, robią wszystko, żeby skrócić sobie oczekiwanie na zakończenie i tak przecież z góry znane i wiadome.”

Zenon Wawrzyniak, „Sieroca dola”, „Kurier Polski”, 1961, nr 51


„Srodze zawiedli się także i ci, którzy pamiętając »Awanturę o Basię« Kaniewskiej liczyli na obecność jej bohaterki, małej Małgosi Piekarskiej w roli sierotki Marysi. Ubrana w ciężki, gruby kostium pozbawiona została swej filigranowości, przypominała raczej (do tego jeszcze w zestawieniu z miniaturowymi kukiełkami) wiejską babinę niż ubogą sierotkę. Wyzbyta z winy twórców filmu – nie mających widać doświadczenia w pracy z dziećmi – z wrodzonej jej naturalności, wdzięku i wyrazu, nie mogła pozyskać sympatii swoich rówieśników na widowni.”

Jerzy Eljasiak, „Miał rację stary Maksym”, „Sztandar Młodych”, 1961, nr 50

zwiń zakładkę
ciekawostki
  • Zdjęcia plenerowe były realizowane w Ojcowie pod Krakowem i w Zakopanem.

  • W filmie „zagrał” oswojony lis z krakowskiego zoo.

  • Na prapremierę filmu zaproszono dzieci. Po projekcji reżyser musiał odpowiadać na kłopotliwe pytania małych widzów: Dlaczego na filmie nie widać królowej Tatry? Dlaczego widać nitki poruszające lalki? Dlaczego nie zasłonięto klatki za wiewiórką?

zwiń zakładkę
plakaty i fotosy
zwiń zakładkę
zwiń zakładkę